Franczyza – pomysł na własny biznes

Marzysz o własnym biznesie? Nie masz jednak pomysłu, na co postawić? Jednym z popularnych wyborów jest franczyza – jeśli zastanawiasz się nad tym rozwiązaniem, poniżej kilka szczegółów.
Na czym jednak polega franczyza?
To działalność oparta na licencji franczyzowej, jedno z najpopularniejszych i pewniejszych rozwiązań, a także szansa na zarobek. Działalność na licencji franczyzowej to prawo i obowiązek prowadzenia wybranej działalności zgodnie z obowiązującymi zasadami ustalonymi przez udzielającego licencję. Franczyzodawca i franczyzobiorca współpracują na podstawie umowy franczyzy, w tej zaś zawarte są wszystkie prawa i obowiązki obu stron (np. zachowanie poufności informacji itd.).
Różne branże, różne budżety
Możesz wybrać franczyzę, ale najpierw musisz określić, ile chcesz i możesz zainwestować – np. 10 tys. zł, 100 tys. zł, a może 500 tys. zł? Określ też kategorię, która Cię interesuje – mogą to być m.in. Nieruchomości, Finanse i bankowość, Uroda i fitness, Turystyka i hotele, Artykuły spożywcze i przemysłowe, Edukacja, Handel, Usługi czy też Gastronomia. Decydując się na franczyzę, możesz zatem prowadzić np. kawiarnię, piekarnię czy sklep spożywczy, stację paliw, sklep odzieżowy i/lub obuwniczy, gabinet spa lub fryzjerski, lodziarnię itd.
Tanie franczyzy – do 10 tys. zł
Jeśli nie chcesz jednak za bardzo ryzykować, pomysłów na biznes za mniej niż 10 tysięcy też nie brakuje – i to w kilku branżach. Co na przykład? Szkołę języka angielskiego, innowacyjne biuro rachunkowe, biuro matrymonialne czy też stoisko z książkami, wyspa z kosmetykami itd. Najtańsze franczyzy wiążą się z zainwestowaniem około 1,5-2 tys. zł.
Jakie opłaty?
Weź też jednak pod uwagę, że kwoty te to zwykle tzw. opłaty wstępne, koszty licencji, a do nich trzeba jeszcze doliczyć m.in. koszty wyposażenia lokalu itd. Możesz co prawda wybrać biznes niewymagający lokalu, np. stoisko, wyspę, mobilną firmę itd., co znacznie obniża koszty. Wiedzę, wsparcie i szkolenia otrzymasz jednak tylko za odpowiednią i wcześniej ustaloną gratyfikację. Przede wszystkim bowiem trzeba być gotowym na zainwestowanie swojego kapitału w konkretną działalność, a często także ponoszenia comiesięcznych opłat.
Co dostaniesz w zamian?
Są też takie firmy, które pobierają za franczyzę nie tylko opłatę licencyjną na początku Twojej działalności, ale także opłatę miesięczną – może być ona stała lub wynikać z przychodów, jakie Twój biznes będzie generował. Może wydawać się to nieopłacalne, ale daje to możliwość prowadzenia działań pod znaną i lubianą przez klientów marką. Przecież zyskujesz prawo do korzystania ze sprawdzonego systemu biznesowego i wiedzy pozyskanej przez kogoś wcześniej, co znacznie minimalizuje ryzyko.
Co więcej, można otrzymać kompleksowe wsparcie, w tym m.in. pakiet szkoleń – także dla pracowników, wiedzę „know-how”, pomoc przy wyborze lokalizacji i przygotowaniu lokalu, pomoc handlową i techniczną, prawo do używania znaku towarowego, opiekę i materiały reklamowe, a także wiele porad dotyczących marketingu i promocji swojej działalności.

KKw,fot.jarmoluk/Pixabay

Umowa telekomunikacyjna po zmianach

Grudzień 2018 przyniósł nam nowele prawa telekomunikacyjnego. Wśród wielu zmian pojawiła się również taka dotycząca samej umowy. Jak powinna ona wyglądać w tej chwili, aby była ważna?
Przed nowelizacją każda umowa o świadczeniu usług telekomunikacyjnych musiała być przygotowana w formie pisemnej lub elektronicznej. Przy czym w tym drugim przypadku należało skorzystać ze specjalnie przygotowanego formularza. Od 12 grudnia 2018 zarówno umowy, jak i zmiany w nich mogą być zawierane w formie dokumentowej. Co to oznacza w praktyce dla statystycznego Kowalskiego? Wystarczy, że zaakceptuje on warunki umowy w taki sposób, aby dało się go zidentyfikować. Może się to odbyć zarówno z pomocą konta poczty e-mail, SMS-a czy w czasie nagrywanej przez Operatora rozmowy. Tym samym fizyczny podpis przestał być potrzebny. Jednakże w takiej sytuacji Operator koniecznie musi dostarczyć konsumentowi treść umowy na trwałym nośniku oraz oświadczenie abonenta, że się na takie warunki zgodził. To, w jakiej formie zostaną dostarczone treści, zależy od klienta oraz tego, którą z dostępnych form wybierze. Pod pojęciem „trwały nośnik” kryje się taka forma przekazu, która gwarantuje trwałość i niezmienność zapisanych danych przez okres obowiązywania umowy i ewentualnych roszczeń, które mogą z niej wynikać. Może być więc to zarówno papier, jak i załącznik e-mail, SMS, płyta CD czy serwis abonencki, jeśli daje taką możliwość. Możliwość wyboru pozwala skorzystać z tej formy, jaka jest dla klienta najbardziej atrakcyjna.

KKw,fot.edar/pixabay

Zmiany w prawie telekomunikacyjnym

Nowelizacja prawa telekomunikacyjnego, która weszła w życie w grudniu 2018 roku, przyniosła kilka zmian dla użytkowników sieci komórkowych, stacjonarnych oraz telewizji satelitarnych. Co się zmieniło?
Zmiana usystematyzowała nareszcie kwestie odstąpienia od umowy w przypadku zmiany jej warunków przez telefon oraz Internet. Rozbieżności wynikały z tego, iż prawo telekomunikacyjne dawało na nie 10 dni a prawo konsumenta 14. Nowelizacja wprowadziła 14-dniowy czas na odstąpienie od umowy jako obowiązujący. Kolejna zmiana dotyczy SMS-ów premium. Nowelizacja bowiem wprowadza również znaczące zmiany w usługach o podwyższonej opłacie. Pozostaje mieć nadzieję, że wpłynie to na praktyki prowadzone przez rzeszę nieuczciwych firm, które proponują konkursy z nieistniejącymi nagrodami, bony do sklepów czy nawet odwracanie negatywnych wróżb za pomocą drogich smsów. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi obecnie wiele postępowań przeciwko takim praktykom. Nowelizacja wprowadza konieczność pozyskania zgody konsumenta przed świadczeniem takiej usługi. Ponadto wprowadza kwotę 35 zł, do której abonent może ponosić koszty smsów premium w jednym okresie rozliczeniowym. Przy czym zainteresowanym abonentom operator musi zapewnić możliwość wyboru innego pakietu np. na 0 zł, 35 zł, 100 zł czy 200 zł. Konsument może również zupełnie zablokować takie usługi w tym także bezpłatne połączenia przychodzące. Jeśli użytkownik o taką blokadę poprosił, a mimo to operator jej nie założył, to abonent nie ponosi kosztów takiej usługi.

KKw,fot.Republica/Pixabay

Stali klienci mają lepiej

Najczęściej w sieciach komórkowych jest tak, że atrakcyjne warunki dostają tylko nowi klienci. Jednakże chyba coś się w tej materii zmienia za sprawą T-Mobile.
Operator postanowił bowiem zarówno nowym, jak i wieloletnim klientom zaproponować nowy standard usług. Pierwszym sygnałem znaczących zmian jest zaproponowana oferta rodzinna, gdzie w ramach jednej umowy można zarejestrować zarówno jeden, jak i dziesięć numerów telefonów. Co ważne im więcej numerów tym wyższe rabaty. Jeśli zarejestrujemy dwa numery to na każdy mamy 10 zł zniżki. Jeśli trzy i więcej to po 15 zł zniżki za każdy numer. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że podczas trwania umowy, czyli w czasie dwóch lat możemy w dowolnym momencie dopisywać oraz usuwać kolejne osoby. Do umowy można także dobrać internet domowy, który traktowany jest jak kolejny członek naszej rodziny, a co za tym idzie, cena za każdy numer się zmieni. Z oferty rodzinnej mogą skorzystać zarówno nowi klienci, jak i osoby, które są już abonentami T-Mobile, jeśli stwierdzą, że taka opcja jest dla niż korzystniejsza. Ze zmianami nie trzeba czekać do końca umowy. Wystarczy zatelefonować na infolinię i dowiedzieć się co możemy w tej sprawie zmienić. Należy się spodziewać, że kolejni operatorzy pójdą w ślad za T-Mobile i również zaproponują rozwiązania, które będą atrakcyjne zarówno dla klientów nowych, jak i tych, którzy są już jej abonentami. Może to sprawić, że za jakiś czas takie podejście stanie się obowiązującym standardem.

(MM/fot.soyvanden/Pixabay)