Jak wyposażyć włoską restaurację?

W urządzenie restauracji trzeba sporo zainwestować – zarówno czasu, jak i pieniędzy. Trzeba mieć kapitał, doświadczenie i wiedzę „know how”, a także zadbać o odpowiednie wyposażenie.
Konkurencja w tej branży jest ogromna – należy przygotować biznes plan, strategię promocji lokalu, zdobyć doświadczenie i odpowiednio wyposażyć lokal w potrzebne sprzęty. Ich rodzaj zależy jednak od profilu – inne urządzenia będą nam potrzebne w restauracji serwującej kuchnię polską, francuską, włoską, bistro czy w pizzerii.
Urządzenia w restauracji włoskiej
Restauracje z włoską kuchnią są bardzo popularne i wciąż w Polsce powstają – abyśmy mogli czerpać z nich zyski, musimy odpowiednio urządzić lokal, znaleźć pracowników, zainwestować w wyposażenie. Część sprzętów będzie jednak stała – przyda się kuchnia indukcyjna, zmywarka, piec konwekcyjno-parowy, szafy chłodnicze itd.
We włoskiej restauracji konieczna jest m.in. maszynka do makaronu, jedno- lub dwukomorowy piec do pizzy, płyta grillowa, mikser spiralny, wilk do mięsa, szafa chłodnicza na świeże produkty, urządzenia wielofunkcyjne, ekspres do kawy, a także wiele drobnych gadżetów jak np. radełko i siatka do pizzy, zestaw garnków, patelni, misek i noży kuchennych, krajalnice, wagi kuchenne, mieszadła itp.
Pamiętajmy, że trzeba wybierać sprzęty, urządzenia i akcesoria gastronomiczne jak najlepszej jakości, wydajne i praktyczne. Sposób, w jaki wyposażymy lokal, w dużym stopniu decyduje o efektach pracy, czyli smaku potraw, komforcie pracy i zadowoleniu naszych gości.

KKw, fot. neshom/Pixabay

Franczyza – pomysł na własny biznes

Marzysz o własnym biznesie? Nie masz jednak pomysłu, na co postawić? Jednym z popularnych wyborów jest franczyza – jeśli zastanawiasz się nad tym rozwiązaniem, poniżej kilka szczegółów.
Na czym jednak polega franczyza?
To działalność oparta na licencji franczyzowej, jedno z najpopularniejszych i pewniejszych rozwiązań, a także szansa na zarobek. Działalność na licencji franczyzowej to prawo i obowiązek prowadzenia wybranej działalności zgodnie z obowiązującymi zasadami ustalonymi przez udzielającego licencję. Franczyzodawca i franczyzobiorca współpracują na podstawie umowy franczyzy, w tej zaś zawarte są wszystkie prawa i obowiązki obu stron (np. zachowanie poufności informacji itd.).
Różne branże, różne budżety
Możesz wybrać franczyzę, ale najpierw musisz określić, ile chcesz i możesz zainwestować – np. 10 tys. zł, 100 tys. zł, a może 500 tys. zł? Określ też kategorię, która Cię interesuje – mogą to być m.in. Nieruchomości, Finanse i bankowość, Uroda i fitness, Turystyka i hotele, Artykuły spożywcze i przemysłowe, Edukacja, Handel, Usługi czy też Gastronomia. Decydując się na franczyzę, możesz zatem prowadzić np. kawiarnię, piekarnię czy sklep spożywczy, stację paliw, sklep odzieżowy i/lub obuwniczy, gabinet spa lub fryzjerski, lodziarnię itd.
Tanie franczyzy – do 10 tys. zł
Jeśli nie chcesz jednak za bardzo ryzykować, pomysłów na biznes za mniej niż 10 tysięcy też nie brakuje – i to w kilku branżach. Co na przykład? Szkołę języka angielskiego, innowacyjne biuro rachunkowe, biuro matrymonialne czy też stoisko z książkami, wyspa z kosmetykami itd. Najtańsze franczyzy wiążą się z zainwestowaniem około 1,5-2 tys. zł.
Jakie opłaty?
Weź też jednak pod uwagę, że kwoty te to zwykle tzw. opłaty wstępne, koszty licencji, a do nich trzeba jeszcze doliczyć m.in. koszty wyposażenia lokalu itd. Możesz co prawda wybrać biznes niewymagający lokalu, np. stoisko, wyspę, mobilną firmę itd., co znacznie obniża koszty. Wiedzę, wsparcie i szkolenia otrzymasz jednak tylko za odpowiednią i wcześniej ustaloną gratyfikację. Przede wszystkim bowiem trzeba być gotowym na zainwestowanie swojego kapitału w konkretną działalność, a często także ponoszenia comiesięcznych opłat.
Co dostaniesz w zamian?
Są też takie firmy, które pobierają za franczyzę nie tylko opłatę licencyjną na początku Twojej działalności, ale także opłatę miesięczną – może być ona stała lub wynikać z przychodów, jakie Twój biznes będzie generował. Może wydawać się to nieopłacalne, ale daje to możliwość prowadzenia działań pod znaną i lubianą przez klientów marką. Przecież zyskujesz prawo do korzystania ze sprawdzonego systemu biznesowego i wiedzy pozyskanej przez kogoś wcześniej, co znacznie minimalizuje ryzyko.
Co więcej, można otrzymać kompleksowe wsparcie, w tym m.in. pakiet szkoleń – także dla pracowników, wiedzę „know-how”, pomoc przy wyborze lokalizacji i przygotowaniu lokalu, pomoc handlową i techniczną, prawo do używania znaku towarowego, opiekę i materiały reklamowe, a także wiele porad dotyczących marketingu i promocji swojej działalności.

KKw,fot.jarmoluk/Pixabay

Stali klienci mają lepiej

Najczęściej w sieciach komórkowych jest tak, że atrakcyjne warunki dostają tylko nowi klienci. Jednakże chyba coś się w tej materii zmienia za sprawą T-Mobile.
Operator postanowił bowiem zarówno nowym, jak i wieloletnim klientom zaproponować nowy standard usług. Pierwszym sygnałem znaczących zmian jest zaproponowana oferta rodzinna, gdzie w ramach jednej umowy można zarejestrować zarówno jeden, jak i dziesięć numerów telefonów. Co ważne im więcej numerów tym wyższe rabaty. Jeśli zarejestrujemy dwa numery to na każdy mamy 10 zł zniżki. Jeśli trzy i więcej to po 15 zł zniżki za każdy numer. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że podczas trwania umowy, czyli w czasie dwóch lat możemy w dowolnym momencie dopisywać oraz usuwać kolejne osoby. Do umowy można także dobrać internet domowy, który traktowany jest jak kolejny członek naszej rodziny, a co za tym idzie, cena za każdy numer się zmieni. Z oferty rodzinnej mogą skorzystać zarówno nowi klienci, jak i osoby, które są już abonentami T-Mobile, jeśli stwierdzą, że taka opcja jest dla niż korzystniejsza. Ze zmianami nie trzeba czekać do końca umowy. Wystarczy zatelefonować na infolinię i dowiedzieć się co możemy w tej sprawie zmienić. Należy się spodziewać, że kolejni operatorzy pójdą w ślad za T-Mobile i również zaproponują rozwiązania, które będą atrakcyjne zarówno dla klientów nowych, jak i tych, którzy są już jej abonentami. Może to sprawić, że za jakiś czas takie podejście stanie się obowiązującym standardem.

(MM/fot.soyvanden/Pixabay)

Polacy stawiają na płatności mobilne

Cyfryzacja w naszym kraju postępuje sukcesywnie. Jednym z jej przejawów jest dynamiczny rozwój płatności mobilnych, które Polacy wprost pokochali.
Za pomocą telefonu i innych urządzeń mobilnych płacimy zarówno za zakupy w Internecie, jak i sklepach stacjonarnych. Najczęściej, jeśli ktoś wypróbuje tę usługę, to przekonuje się do niej na stałe. Płatności mobilne są wygodne i szybkie ponadto właściwie eliminują konieczność posiadania przy sobie portfela z gotówką czy karty płatniczej. W tej sytuacji nie dziwi fakt, że nasz kraj wysuwa się na prowadzenie w tej materii wśród innych krajów europejskich. W 2017 roku już około 800 tysięcy kart płatniczych było spiętych z telefonami komórkowymi. Oprócz płacenia telefonami bardzo często używamy także bankowych aplikacji mobilnych. W pierwszym kwartale 2018 liczba użytkowników tego typu oprogramowania wyniosła ponad 7 milionów. Co ciekawe jest to wzrost blisko o milion użytkowników względem poprzedniego kwartału. Warto zaznaczyć, że na rynku mobilnych usług finansowych panuje tym samym coraz większa konkurencja, ponieważ każdy z banków chce zyskać dla siebie kawałek z tego usługowego „tortu”. Dla klientów oznacza to coraz atrakcyjniejsze warunki, więc jest się z czego cieszyć. Najczęściej płacimy mobilnie za książki oraz płyty z muzyką. Często także za bilety na koncerty, do kina i teatru oraz sprzęty elektroniczne, oraz artykuły dla dzieci. Na uwagę zasługuje także fakt, że także za większe zakupy jak wycieczki, ubezpieczania oraz nieruchomości coraz częściej płacimy mobilnie.

(MM/fot.StockSnap/Pixabay)